Szukaj na tym blogu

Ładuję...

wtorek, 20 sierpnia 2013

Rozpoczęcie prowadzenia działalności gospodarczej cześć druga "Urząd Pracy"

Przygoda z dotacją, zaczyna się w większości wypadków od rozwiązania umowy o pracę. Jeżeli ktoś ma wybór to najlepiej gdyby umowę rozwiązał pracodawca. Przynajmniej od pierwszego miesiąca otrzyma zasiłek dla osób bezrobotnych ;-). Jest to o tyle istotne, że na dotację musimy czekać. Czasem to czekanie może trwać nawet kilka miesięcy dlatego lepiej otrzymywać w tym czasie jakieś środki, przynajmniej w symbolicznej wysokości.

Niestety w moim przypadku, dałem się namówić na rozwiązanie umowy za porozumieniem stron. Nie ma, co płakać nad rozlanym mlekiem. Warto jednak pamiętać, że w takim przypadku zasiłek przysługuje dopiero po trzech miesiącach od zarejestrowania się w PUP.

Rozwiązanie umowy o pracę to "pikuś", dopiero rejestracja w Powiatowym Urzędzie Pracy okazała się wyzwaniem. Po pobraniu numerka kolejkowego o godzinie 7:30 grzecznie zająłem miejsce i czekałem. Około 13:00 bardzo już zdenerwowany stwierdziłem, że nie mam czasu szukać pracy bo muszę się zarejestrować w PUP. W międzyczasie poznałem historie osób, które wraz ze mną miło spędzały czas i w końcu o 14:15, po raz pierwszy w swoim życiu stałem się oficjalnie bezrobotnym. Wychodząc, przyglądałem się z politowaniem towarzyszom kolejkowym, którzy odejdą w tym dniu z kwitkiem gdyż o 14:30 skończy się czas pracy urzędników. Następnego dnia zabawa zacznie się od początku.

Muszę jednak szybko dodać, że są urzędy, w których rejestracja przebiega sprawnie. Można to załatwić w zasadzie od ręki i całość trwa nie dłużej niż 30 minut, wliczając czas spędzony w kolejce. Widziałem to na własne oczy :) Trudno mi zrozumieć tak dużą różnicę w funkcjonowaniu poszczególnych urzędów ale myślę, że przydałby się ranking PUP, który mobilizowałby do poprawy standardów obsługi.

Jako szczęśliwy zarejestrowany bezrobotny zostałem w pierwszej kolejności skierowany do poradnictwa pracy. Spotkanie z sympatyczną Panią nie przyniosło jednak rezultatu. Ofert pracy dla osoby z wyższym wykształceniem jest bardzo dużo, tylko że większość z nich dotyczy prac fizycznych :). Szczęśliwie planowałem rozpoczęcie prowadzenia działalności gospodarczej w związku z czym kolejne spotkanie zostało wyznaczone za trzy miesiące.

Przy okazji dowiedziałem się, że ostatnia oferta pracy dla prawnika była mniej więcej sześć miesięcy wcześniej, co i tak zostało odebrane przez pracowników PUP z dużym zdziwieniem. Powszechna stała się już opinia, że PUP nie służy do poszukiwania wykwalifikowanych pracowników. Szkoda, bo uważam, że to właśnie urząd pracy mógłby stać się miejscem, w którym można poszukiwać pracowników każdej profesji. Może dobrym pomysłem byłoby umożliwienie rejestrowania się na giełdzie pracy także osobom, które aktualnie są zatrudnione ale praca nie odpowiada ich oczekiwaniom. Stwierdzam z przykrością że na dzień dzisiejszy szukanie pracy przez PUP jest jednak pozbawione sensu o ile nie szukamy pracy w masarni czy sklepie spożywczym.

Następnym krokiem było spotkanie w magicznym pokoju 103, w którym to siedzą Panie zajmujące się dotacjami na rozpoczęcie działalności gospodarczej a także innymi środkami pomocy dla początkujących przedsiębiorców.

O przeżyciach związanych z tą wizytą napiszę w najbliższym czasie, najpewniej zaraz po zmierzeniu się z prozą życia aplikanta tj. (mam nadzieję ostatnią) sesją egzaminacyjną.



wtorek, 30 lipca 2013

Rozpoczęcie prowadzenia działalności gospodarczej cz. 1

Prawie każdy z nas stanie kiedyś przed dylematem - Czy prowadzić działalności gospodarczą? 

Od dłuższego czasu młodzi prawnicy pracują na własny rachunek już w trakcie aplikacji. Dla pracodawców jest to dobra forma współpracy z młodym prawnikiem, gdyż zapewnia większą elastyczność w kształtowaniu zasad współpracy a w szczególności jej zakończenia. Młodzi, często świadomie wybierają taką formę działania, ponieważ daje im możliwość pracy dla kilku kancelarii oraz klientów, o ile oczywiście nie są związani uprzejmym zakazem konkurencji. 

Podjąłem decyzję o założeniu "firmy" pod koniec pierwszego roku aplikacji. Od decyzji do działania upłynęło kilka miesięcy i pewnie teraz zabrałbym się do tego zdecydowanie inaczej. Zerknijmy na punkt wyjścia czyli sierpień 2011 roku:





Obraz początkowy firmy był "nędzny". W szczególności z uwagi na brak klientów oraz lokalu. Aby wybrnąć z tych problemów należało poszukać rozwiązania optymalnego na czas kryzysu. 

Jak to często bywa, życie wskazało rozwiązanie. W tak zwanym "międzyczasie" okazało się, że mój kolega, ceniony aplikant adwokacki, rozpoczął prowadzenie działalności gospodarczej po uzyskaniu dotacji z Powiatowego Urzędu Pracy w Szczecinie. Kwota około 20.000,00 zł była na tyle kusząca, że postanowiłem ruszyć jego śladem. 

Następny post będzie poświęcony tematowi pozyskania dotacji. Postaram się opisać własne doświadczenia z tym związane ponieważ szczęśliwie zakończyłem już jej rozliczenie.